Pierwszy konkurs strzyżenia owiec na Podhalu. W Ludźmierzu triumfowali Polacy
12 lipca 2026 roku na Hipodromie PSJ w Ludźmierzu odbyło się wydarzenie, jakiego na Podhalu jeszcze nie było: pierwszy Międzynarodowy Konkurs Strzyżenia Owiec. Mimo deszczowej aury na start stanęło 15 zawodników z Polski i Słowacji, a rywalizacja była oceniana zarówno pod kątem szybkości, jak i precyzji wykonania.
Historyczny debiut w Ludźmierzu
Organizatorzy przygotowali konkurs jako część XIII Podhalańskiej Wystawy Zwierząt Hodowlanych, łącząc pokaz praktycznych umiejętności z szerzej rozumianą promocją pasterstwa. To właśnie w Ludźmierzu po raz pierwszy na Podhalu zestawiono w jednym miejscu sportową rywalizację strzygaczy, międzynarodową obsadę i publiczność zainteresowaną lokalną tradycją.
W zawodach uczestniczyli reprezentanci Polski i Słowacji, a nad przebiegiem zmagań czuwali sędziowie mający doświadczenie w ocenianiu tego typu konkurencji. Funkcję głównego sędziego pełnił ekspert ze Słowacji, co podkreśliło międzynarodowy charakter całego przedsięwzięcia. O końcowym wyniku decydował nie tylko czas, ale też jakość strzyżenia.
Najlepsi strzygacze i wyniki rywalizacji
Najwyżej ocenieni zostali zawodnicy z Polski. Pierwsze miejsce zajął Krystian Jarosz, drugi był Tomasz Jarosz, a trzecie miejsce przypadło Štefan Smoleňák ze Słowacji. Wszyscy uczestnicy pokazali sprawność, opanowanie i znajomość tradycyjnych technik związanych z hodowlą owiec.
Wydarzenie pokazało, że nawet niszowa dyscyplina może przyciągnąć solidną grupę uczestników i zainteresować publiczność. W ocenie organizatorów już pierwszy start można uznać za udany, bo na konkurs udało się zgromadzić dokładnie 15 zawodników, co potraktowano jako bardzo dobry wynik frekwencyjny.
– Dzisiaj po raz pierwszy na Podhalu odbywa się konkurs strzyżenia owiec. Jest to pierwsza edycja, a od razu ma charakter międzynarodowy
dr Maciej Baraniak, Instytut Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich w Ludźmierzu
Tradycja, dziedzictwo i plany na kolejne lata
Jak zaznaczył dr Maciej Baraniak, konkurs wpisuje się w zadania Instytutu Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich w Ludźmierzu, którego celem jest ochrona i przekazywanie kolejnym pokoleniom umiejętności związanych z pasterstwem. To ważne, bo strzyżenie owiec nie jest wyłącznie pokazem zręczności - stanowi również część wiedzy przekazywanej w regionie od pokoleń.
– Cieszymy się, że już podczas pierwszej edycji udało się zgromadzić 15 zawodników. Uważamy to za duży sukces frekwencyjny
dr Maciej Baraniak, Instytut Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich w Ludźmierzu
O znaczeniu wydarzenia mówił też Piotr Gąsienica, który podkreślił, że konkurs ma szansę wpisać się na stałe w regionalny kalendarz. Wicedyrektor Małopolskiego Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu i zarządzający instytutem zaznaczył, że to ważny moment zarówno dla placówki, jak i dla samej inicjatywy. Organizatorzy zapowiadają dalszy rozwój konkursu oraz zachęcanie kolejnych zawodników i publiczności do udziału.
Znaczenie tej imprezy dla lokalnej społeczności wykracza poza samą rywalizację. Podhale od lat buduje swoją tożsamość wokół pasterstwa, hodowli i kultury góralskiej, dlatego wydarzenia takie jak to w Ludźmierzu pomagają utrwalać tradycję, promować regionalne umiejętności i przyciągać uwagę mieszkańców oraz gości.
Wystawa zwierząt, pokazy i muzyczne zakończenie
Międzynarodowy Konkurs Strzyżenia Owiec był tylko jednym z punktów XIII Podhalańskiej Wystawy Zwierząt Hodowlanych, która trwała dwa dni. W sobotę odbyły się otwarcie wystawy, ocena zwierząt hodowlanych, obchody 35-lecia Małopolskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka, a także wykłady poświęcone hodowli, tradycjom pasterskim i produktom lokalnym oraz wieczór hodowców.
Niedzielny program był jeszcze bardziej rozbudowany. Zaplanowano uroczyste otwarcie wystawy, wręczenie nagród hodowcom, pokazy czempionów na ringu, konkurs młodego hodowcy, prezentacje prac polowych, występy zespołów regionalnych i pokazy zaprzęgów konnych. Całość zwieńczyły koncerty Kombi Łosowski oraz Magdalena Meisel z zespołem.
Organizatorzy liczą, że sukces pierwszej edycji konkursu przełoży się na jego kontynuację w kolejnych latach. Jeśli tak się stanie, Ludźmierz może zyskać nowe, rozpoznawalne wydarzenie łączące tradycję pasterską, rywalizację i promocję Podhala.
Źródło: informacje przekazała redakcja NTVK.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!