Transport konny do Morskiego Oka wraca po przerwie. We wtorek tylko po jednym kursie
Po dwóch dniach postoju na trasę do Morskiego Oka znów wyjadą zaprzęgi. Powrót nie oznacza jednak pełnego wznowienia pracy - Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka zapowiada, że wtorkowe kursy odbędą się w trybie ograniczonym. Powodem są utrzymujące się wysokie temperatury oraz zmienna, miejscami gwałtowna pogoda w Tatrach.
Po dwóch dniach odpoczynku - ale bez powrotu do „normalnego trybu”
Jak informują przewoźnicy, przez ostatnie dwa dni konie pozostawały w stajniach, a decyzję o wypuszczeniu ich na szlak podjęto dopiero po lekkim ochłodzeniu. Jednocześnie podkreślają, że priorytetem pozostaje kondycja zwierząt, dlatego wtorek będzie dniem „na zasadach specjalnych”.
Nie wracamy jednak do standardowego trybu – bezpieczeństwo zwierząt wciąż jest na pierwszym miejscu, dlatego wprowadzamy specjalne ograniczenia
Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka
Najbardziej odczuwalna dla turystów zmiana dotyczy liczby przejazdów: we wtorek każda para koni ma wyjechać na trasę tylko raz. Wozacy zapowiadają też stałą obserwację sytuacji w górach i gotowość do zmian, jeśli pogoda ponownie zacznie sprzyjać upałom albo dojdzie do nagłego załamania warunków.
- po dwóch dniach przerwy kursy mają zostać wznowione,
- we wtorek zaprzęgi mają pracować w ograniczonym wymiarze - jeden wyjazd na parę koni,
- decyzje mają być korygowane na bieżąco w zależności od rozwoju sytuacji pogodowej w Tatrach.
Nie tylko temperatura. W grze także wskaźnik WBGT
Przewoźnicy zwracają uwagę, że o funkcjonowaniu transportu nie rozstrzygają wyłącznie prognozy temperatury powietrza. Na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego prowadzone są regularne pomiary wskaźnika WBGT - narzędzia, które bierze pod uwagę nie tylko samą temperaturę, ale również wilgotność oraz nasłonecznienie. To właśnie na podstawie tych danych oceniane jest, jak duże jest obciążenie cieplne dla organizmu koni.
Wątek warunków atmosferycznych w ostatnich dniach miesza się także z emocjami w sieci. W mediach społecznościowych krążył wygenerowany przez sztuczną inteligencję obraz przedstawiający konia, który rzekomo miał paść na drodze do Morskiego Oka podczas upałów. Choć grafika nie dokumentowała prawdziwego zdarzenia, wywołała tysiące komentarzy i falę krytyki wobec przewoźników.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska o dezinformacji i zawieszeniu kursów
Do internetowych doniesień odniosło się Ministerstwo Klimatu i Środowiska, przypominając o wcześniejszych decyzjach dotyczących wstrzymania transportu. Resort podkreślił, że w sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje oraz materiały generowane przez AI, które nie przedstawiały faktycznej sytuacji na trasie.
W sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje o sytuacji koni oraz zdjęcia wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Podkreślamy raz jeszcze: w niedzielę transport konny nad Morskie Oko jest całkowicie zawieszony, podobnie będzie w poniedziałek 29 czerwca. Decyzja dotycząca wznowienia transportu w kolejnych dniach będzie uzależniona od warunków pogodowych w Tatrach
Ministerstwo Klimatu i Środowiska
Ministerstwo przypomniało również, że już w sobotę - z inicjatywy samych przewoźników - ograniczono liczbę osób przewożonych jednym zaprzęgiem z dziesięciu do ośmiu. Jednocześnie prowadzono częste pomiary WBGT, a ich wartości, jak wskazano, nie zbliżyły się do poziomu uznawanego za graniczny.
Co powinni wiedzieć turyści planujący wyjazd
Choć kursy mają wrócić, przewoźnicy proszą odwiedzających Tatry o rozsądne przygotowanie się na wtorkowy dzień. Prognozy nadal zakładają możliwość burz i opadów, dlatego - jak podkreślają - warto być gotowym zarówno na ostre słońce, jak i nagłą zmianę pogody.
- zabezpieczyć się przed słońcem (np. nakrycie głowy),
- zabrać odzież przeciwdeszczową,
- śledzić komunikaty w razie burz i dynamicznych zmian warunków w Tatrach.
Przewoźnicy zapowiadają, że dalsze decyzje będą podejmowane elastycznie - tak, by dostosować funkcjonowanie transportu do tego, co przyniosą kolejne godziny w górach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!